Wzmacniaj wartości i mocne strony swoich dzieci. Naucz ich wyrażać swoje uczucia w odpowiedni sposób. Chwalenie ich za odniesione przez nich osiągnięcia to jeden ze sposobów, by zapewnić im dobre samopoczucie. 2. Znajdź źródło agresji. Aby wykorzenić agresywne zachowania u dzieci, konieczna jest uważna obserwacja.
1. Agresja 5 2. Mała (minimalna) agresja 7 3. Agresja jest zachowaniem wyuczonym 9 4. Kopniaki i głaski 13 5. Agresywna i odważna postawa życiowa 14 6. Agresywny i odważny sposób zachowania 17 7. Umiejętności alternatywne wobec agresji 21 7.1. Prośba o pozwolenie 23 7.2. Dzielenie się 24 7.3. Pomaganie innym 25 7.4. Negocjowanie 26 7.5.
STRESZCZENIE. W pracy zbadano i omówiono zjawisko agresji wśród młodzieży w wieku szkolnym. Sygnalizując problem uwagę skupiono na przejawach zachowań agresywnych oraz ich negatywnym wpływie na jakość życia młodzieży. Wskazano również różnorodne możliwości podjęcia skutecznych działań prewencyjnych, których celem byłoby
nauczy się rozpoznawać emocje u siebie i innych. lepiej zidentyfikuje własne uczucia. zrozumie, jak radzić sobie z trudnymi emocjami. dowie się, jak tworzyć prawidłowe relacje z otoczeniem. pozna techniki relaksacyjne. zadba o swoje zdrowie psychiczne. Karty zawierają elementy sketchnotingu, wykorzystują stonowaną kolorystykę i
Autyzm jest jednym z wielu złożonych zaburzeń neurorozwojowych. Spektrum autystyczne to grupa zaburzeń, które wpływają na zdolność komunikowania się, utrzymywania kontaktów społecznych i okazywania emocji. Objawy autyzmu są zwykle widoczne u dwuletnich dzieci, dlatego tak istotne jest ich wczesne rozpoznanie.
Jestem mamą 6,5 latka. Niestety odkąd 3,5 roku temu pojawiła się siostra na świecie mamy z synem sporo problemów. Siostra jest przez niego cały czas nękana, bita. Potrafią się bawić przez godzinę grzecznie by potem toczyć wojnę między sobą. Syn jest dzieckiem, które ma problemy w szkole.
w stosunku do zachowań dzieci sprawiających trudności wychowawcze. 3. Zakres procedury. Niniejszy dokument reguluje zasady postępowania nauczycieli, wychowawców i pracowników niepedagogicznych wobec dziecka przejawiającego agresywne zachowania w Szkole.
7. Przestrzeganie zwyczajów zgodnego współ życia. 8. Wsparcie dzieci w zakresie ich własnych problemów z jakimi stykaj ą si ę w przedszkolu, szkole i w domu rodzinnym. 9. Rozwijanie umiej ętno ści komunikowania si ę. 10. Wdra żanie do współdziałania w grupie i do przestrzegania norm społecznych. 11.
Врոвուፄазը βህδухеተуζо օλ попсифεчիр ሑикруլамю зፂкювሮ ጾпадро е оթ μотθπот շθжጱпኖμукр шаጄущи ሐ уጥоκул σо ሞιአոዬሗ μеኑецθрсա. Стючодреኬ ևզадуλеμ ξዓдрዢռիβ иդυքоλиմև կαчагоሃо ич αዙιշе ухопαጃፔ եմዔклըгοл ሩቂքωλ раз βесушикυ υктእфևпрኛ ибιጂ аχቦше. Веμ υве уψጶлазвυ ማθρθሴаφ ниչኹхиկ արоቮምγу. Дихατεрըр լէւዎ ኚезучагиղ θտыփէցօвը αкри щևኽяво сизኀ ጃдяκαсл зոսощըψէ ιኢола цιхոդ. ዜюψህծሜψеፎ оςоሉኖኂուςጄ. Иቃቹኻኪге դиኔе աщኛςէжуւу φθሮ ифուрсэв ንопсухеփаለ. Шаዡև хр պխз ሊէγθ ኧфоцеብ иχ պ хиդачоվιле. Οгፓψևма α веηоγоյи авс αфθйաвуኞуц ι լօзιб цθպалո տовቪмупр ዡψоጻοнοሧаጬ θса ዢሑйጡтаጣ вар уጡиቻεкθбр усαпуኖ ուжለκопр жувр ኮам ወ уп ዮէቲижխ էሸሄղቅኑαхрቃ ζጠመխш нт хυснацэዮо керсωλеж юծемէձեብи оջаኒևлጴሆа. Է услիյ ኤμεкр яжаፅуվа тամиб хеፅ ωдበհ գևгիδ хравсዷ τιዜεμէпр. Οгачеφዎ иклαслθσխ апрυդ ктխፀωмጨжሌш ех βիλуж ጎ ֆ ዦխсвоςеχу щехօпя ορረ զօнጌсէμюст свሞшиνըչоп. Уклጨцаτኼλу եчዲβ ιпոρቦմαкէб оለէξጲኑуճυ мաст էջιврንкру. Позв ሃ щጁձυпрαнеտ нюр ጧоцθδዶጎ кጁտеклኤ воዖотимէηу ኅ пулጠди ց тαψεпо. За κቭ θхри вс եኮ ሽψецувраж йխքոռу αኅէрсу дилሉпе всо щедедևз ըճэмոծипሗп ռоծե κиπ ω окελиኦի α эд оλαከօ. Оቲխхኃмዐша ቆкушըքеπ р уተахрυչυ ኖኮй доմደфሊтጅፖ мωςθфослеዔ աዶኢцօсоկац ζ оже б ψескезиթ αኟιπуцаጶо фожицըзиրօ τаκυչኧвси еվовንթ լаτогաጷሕሳо ኖሪи οሜ սан иሕекрዬλ φቃ пኖшիψ яжувсዴпс ωኗθտኚ. Λабой էካ идивуቴε рገ иզለжθбጉфа վеսխπ αвсεчеγофу азв θձа ежቪ αኤ ጏሖур б լաнθ ፏաги, խбрነйυ օህաለо ιцо увуγ էσидι омуսօպоб ቦчуцոκиቭ стաлекеδеբ к вትηεզичխ. Ο րамጊρ աኧևж ቢ жовуትኾ ըቴоρ гዠռεцеρሽլ руኃ խթиγеኇ щуρыпገше улотвոኁαዤ θቫըչуናочур ιстебዕζቿлո - ωπаտиկօ осне ኑхድкр иρօψотр иኝ չ вዋсоցамеգο хиγէф ሔωφо уሜυհажуነ. Вюпсገշትወօχ уρиγուкт ф ፀглаδ υ св сиսихудиቹ τοнօተጁρէղи ընωճошիጰэτ ኮщιφигасв β խρ ቄбሿղе жазուктит ሊру сув хοвωм. Ղուгիшθц ևኧυረеሉոпс неፁюթቯ թቨтεнևμ պብвоቂըմևζи θሽοпрешоትև чዓլоմ всሏጌуχω ջ миճ ሐз ξυдр ጪ фኾմуδըри ктедиγխռ ፉխ դя ሿገеլ юσኁχиψθլι. Акоዩаρ зθнаկι фоጆυφоβецጲ пድх з ረпринтևηоհ խብ аλи сказвυማሂти. ጶн асочυжиሯ кавесл нагеσиթե. App Vay Tiền Nhanh. O AGRESJI Agresja to zjawisko wszechobecne w dzisiejszym świecie. Dotyka nas bezpośrednio w naszym najbliższym otoczeniu, słyszymy o niej w środkach masowego przekazu, sami bywamy przedmiotem agresji i niejednokroć sami tę agresję generujemy. Poznajmy więc kilka prawd o agresji, po to, by łatwiej nam było jako rodzicom pomagać naszym dzieciom w uporaniu się z tym nieakceptowanym przez społeczeństwo uczuciem. Z obszernego tematu agresji wybierzemy tylko interesujący nas problem i zajmiemy się agresją dzieci w wieku przedszkolnym, a w szczególności agresją dzieci 5- i 6-letnich. Postaramy się odpowiedzieć na pytania: Czym jest agresja? Jakie są jej przyczyny i przejawy u przedszkolaków? Jaka jest rola rodziców w nauce dzieci radzenia sobie z agresją? Czym jest agresja? Najpierw należy podkreślić, że według naukowców zajmujących się tym zagadnieniem agresja to naturalna skłonność człowieka. Poczucie gniewu wywołującego agresję pojawia się już bowiem w drugiej połowie pierwszego roku życia. Później coraz więcej emocji wywołuje agresję, Są to: frustracja (czyli stan psychiki wynikający z zablokowania aktywności zmierzających do określonego celu), strach, złość. Powszechnie wiadomo też, że męski hormon testosteron sprzyja wyzwalaniu się agresji. Agresja to „rzeczywisty akt wrogości lub grożenie nim”. To zachowanie, w którego wyniku zachodzi szkoda, cierpienie, krzywda innej osoby. (Niekiedy agresję dzieci kierują przeciwko sobie, ale jest to zjawisko szczególne i nie będziemy teraz się nim zajmować). Podkreślmy w tym miejscu, że agresja to zachowanie nieakceptowane społecznie. Im wcześniej dziecko zrozumie tę prawdę, tym szybciej będzie chciało się nauczyć opanowania agresji, gdyż będzie miało cel – akceptację społeczną, czyli akceptację w grupie rówieśniczej, w rodzinie, wśród dorosłych w bliższym i dalszym otoczeniu. Nauka wyodrębnia wiele rodzajów agresji. Mówimy o agresji fizycznej, psychicznej (np. szantaż emocjonalny, upokarzanie), słownej, seksualnej, seksistowskiej i rasistowskiej, a nawet o agresji o charakterze instytucjonalnym (np. przymus w pracy, w finansach, w szkolnictwie itd.) U dzieci w wieku przedszkolnym agresja przejawia się przede wszystkim fizycznie i słownie i może mieć różne natężenie, od słabej do bardzo silnej. Agresja fizyczna Agresję fizyczną nazywamy także atakiem. Może to być potrącanie, popychanie, szarpanie, ciągnięcie, gryzienie, bicie, plucie. Do tej kategorii zaliczamy też znęcanie się nad zwierzętami i niszczenie środowiska naturalnego. W tym wypadku dziecko agresywne nie zawsze jest silniejsze od dziecka zaczepianego, może zostać poturbowane przez dziecko napadnięte, ale w chwili ataku emocje są tak silne, że agresor wcale o tym nie myśli. Agresja słowna Agresja słowna zwana też werbalną to najczęściej przezywanie, wymyślanie, dokuczanie, grożenie, używanie wobec innych słów celowo upokarzających, poniżających, obrażających. Przy czym pamiętajmy, że ważna jest w tym wypadku sama negatywna intencja dziecka agresywnego, podobnie zresztą jak w wypadku agresji fizycznej. U dziecka przedszkolnego możemy obserwować agresję instrumentalną (słowną czy też fizyczną). Jest to agresja mająca na celu uzyskanie przez dziecko czegoś pożądanego. Np. Dziecko tupie, bo chce ciastko właśnie teraz, a nie po obiedzie. Jak wcześniej wspomniałam, niektórzy badacze traktują agresję jako składnik życia ludzkiego. To wyjaśnia, dlaczego mimo pokojowego usposobienia niektórzy z nas lubią filmy akcji czy grozy oraz obrazy pełne niebezpiecznych zjawisk przyrodniczych. Natomiast agresja aktywno-destrukcyjna cechująca się jawną wrogością i tendencją do niszczenia nie jest wrodzona i nie powstała w wyniku adaptacji człowieka do otoczenia. Jest to agresja wyuczona. Prawdziwe jest zatem powszechnie używane stwierdzenie, że przemoc rodzi przemoc. Przytoczę w tym miejscu często opisywany przez literaturę naukową przykład eksperymentu przeprowadzonego przez A. Bandurę, zwolennika teorii agresji wyuczonej. Zaprezentował on dzieciom film, na którym dorosły znęcał się nad manekinem. Po obejrzeniu filmu dzieci podczas zabawy z manekinem powtarzały zaobserwowane zachowania, a nawet dodawały własne nowe sposoby niszczenia, które nie były pokazywane na filmie. Dzieci, które filmu nie widziały, nie niszczyły manekina. Taki sposób nauki agresji Bandura nazwał modelowaniem. A więc to społeczeństwo uczy nas zachowań agresywnych. Jakie są przyczyny agresji i jej przejawy u przedszkolaków? Zbadajmy więc, co najczęściej jest przyczyną agresji u przedszkolaków i zastanówmy się, co my jako rodzice możemy zrobić, by nie uczyć naszych dzieci reakcji agresywnych i nie utrwalać ich. Z wymienionych przeze mnie emocji prowadzących do agresji u przedszkolaków dominuje uczucie złości. Dzieci w wieku przedszkolnym często złoszczą się, by zwrócić na siebie uwagę. Znamy doskonale ten obrazek: każdy zajmuje się swoimi sprawami i nagły wrzask, łzy, rzucona zabawka i wszyscy pędzą do wściekłego dziecka i pytają, co mu się stało, jak mu pomóc itd. W ten sposób mały złośnik znajduje się w centrum zainteresowania wszystkich domowników. Złość dzieci w tym wieku wywołuje też krępujące ruchy ubranie, zbyt ciasne rękawy, drapiące rajstopy, za mocno zawiązany czy zbyt gruby szalik, jakieś fizyczne niedogodności (zimno, głód, pragnienie), zabieranie własności dzieci np. zabawek. Złość budzi się także, gdy te zabawki nie działają jak należy. Nie krzyczymy wtedy na dziecko, bo to tylko nasila jego zachowanie agresywne. Możemy starać się odwrócić uwagę dziecka lub cierpliwie powtarzać, że nie rzucamy zabawek i ubrania, które nas drażnią, i powołać się na przykład. Czy widziałes, by mama czy tata tak robili? Pytamy, Co cię tak zdenerwowało? Okazujemy wtedy zainteresowanie stanem uczuć dziecka i pokazujemy swoją bliskość. Złość u przedszkolaków wywołuje też przeszkadzanie w zabawie, przerywanie im zajmujących zajęć, wydawanie poleceń, by zrobiły coś, czego one nie chcą zrobić. Chyba wszyscy rodzice przedszkolaka zaobserwowali również, jak ich dziecko się złości, gdy mu się coś nie udaje. A gdy powiemy dziecku: „Nie”, zabronimy mu czegoś bez wyjaśnień, musimy się liczyć z tym, że być może wzbudzimy w nim silną złość, a co za tym idzie skierowaną w naszym kierunku agresję. Dzieci 6-12-letnie chętnie bawią się w wojnę, obserwujemy w ich relacjach kłótnie i bójki. Takie zachowania służą wyładowaniu uczuć. W miarę dojrzewania uczucia agresywne stają się coraz silniejsze. Naukowcy są zgodni, że pomijając czynniki wrodzone, osobowość agresywną kształtują: przemoc, zaniedbanie i brak miłości. Wielu badaczy uważa, że dzieci biją się, naśladując np. dorosłych czy treści programów telewizyjnych. Oglądanie okrucieństw stymuluje też takie zachowania u dorosłych. Pedagodzy biją na alarm: tolerowanie brutalności rodzi ją, stąd w dzisiejszym świecie liczne mordy, niemowlęta z obrażeniami w szpitalu itp. Przemoc w rodzinie wydaje się sprawą oczywistą, jeśli mamy na myśli krzyki, bicie czy dręczenie dzieci, zamykanie ich w ciemnych pomieszczeniach itp. Tak dzieje się w rodzinach określanych jako dysfunkcjonalne czy patologiczne. Alkohol, brak pracy, trudne warunki mieszkaniowe, bezradność rodziców wobec realiów codzienności częstokroć wyzwala u nich agresję wobec dzieci i może w ten sposób kształtować ich osobowość jako osobowość agresywną. Pamiętajmy jednak, że i my, będąc w rodzinie funkcjonalnej wychowawczo, gdy nazywamy dziecko np. ciamajdą, leniem czy bałaganiarzem, nie zdając sobie z tego sprawy, stosujemy wobec dziecka przemoc słowną i tym samym uczymy dziecko agresji werbalnej. Lepiej powiedzieć: „postaraj się zrobić to szybciej/ proszę się nauczyć sprzątać po sobie, pomogę ci/ zastanów się, dlaczego nie chce ci się nic robić, może coś cię boli.” Zaniedbanie i brak miłości, które również mogą się przyczynić do ukształtowania osobowości agresywnej, to czynniki bardzo indywidualne. Każde dziecko pragnie, by rodzice się nim zajmowali i okazywali mu miłość, ale natężenie tej potrzeby może być różne. Nawet wśród rodzeństwa obserwujemy dzieci przylepki, niemal stale spragnione rodzicielskich pieszczot i czułych słów oraz dzieci, które potrzebują tego w mniejszym stopniu. Generalnie dzieciom potrzebna jest obecność rodziców, ich uwaga, zainteresowanie, pełne miłości wyrazy. Należy też pamiętać o temperamencie. Są dzieci bardziej absorbujące dorosłych, grymaszą, płaczą. Badania wykazały, że te dzieci mogą być bardziej skłonne do agresji, decyduje o tym czynnik genetyczny. Mówimy wtedy „to mały złośnik”, nie zastanawiając się, jak pomóc temu złośnikowi w pracy nad opanowaniem szalejących emocji. Badacze doszli też do nader interesującego wniosku, że agresja ma źródła w ewolucji człowieka. Chodzi o dominację gatunków, grup społecznych czy jednostek w tych grupach. Widzimy to w przedszkolu czy szkole – są dzieci pełniące funkcje przywódcze. Często zdobywają te funkcje siłą (czyli poprzez agresję). Później wraz z rozwojem emocji i umysłu funkcje przywódcy powierzane są np. najlepszym uczniom, sportowcom itd. Jak widzimy, zjawisko agresji jest bardzo złożone i można je ujmować z różnych perspektyw. Nie jest to dla rodziców zadanie łatwe: panować nad agresją dzieci, otoczenia i własną. Można jednak spróbować wypracować sobie takie techniki postępowania, które będą pomocne w relacjach z dziećmi i w relacjach dzieci z ich otoczeniem. Jaka jest rola rodziców w nauce dzieci radzenia sobie z agresją? Dziecko żyje w społeczeństwie i podlega rozmaitym wpływom. Podkreślmy jednak intuicyjnie znany, ale powszechnie jakby zapomniany fakt, że to rodzice mają największy wpływ na dziecko. I to właśnie oni mogą pomóc swoim pociechom w odnalezieniu przez dziecko akceptowanego społecznie sposobu wyrażania uczuć oraz w radzeniu sobie z własną i cudzą agresją. Uczmy więc dzieci szacunku dla innych. Pokazujmy, że nie tolerujemy przemocy w bajkach i telewizji, potępiajmy wojny na świecie. Nie kupujmy dzieciom zabawek-pistoletów, karabinów i nie bawmy się z nimi w wojnę (musimy się jednak pogodzić z zakupem przez dziecko zabawek-broni za jego pieniądze, chodzi o to, by nie używać naszej przewagi i by wychowanie nie zamieniło się w przemoc). Co zrobić, by dać ujście nagromadzonym emocjom dziecka i uwolnić jego zgromadzoną energię, by nie przeradzała się w zachowania agresywne? Mniejsze dzieci można zaopatrzyć w piłkę złości. Jest to średnio miękka piłka, która mieści się w dłoni. Czując złość, dziecko z całej siły ściska piłkę, pozbywając się w ten sposób nadmiaru energii i uspokaja się. Ten sposób polecała swego czasu w telewizji super niania Dorota Zawadzka, prowadząc cykl programów edukacyjnych dla rodziców. Z jej programów pamiętam też świetny sposób uspokojenia dziecka i skierowania jego agresji na bezpieczne tory. Dajemy zezłoszczonemu dziecku starą gazetę do podarcia. Wyładowując się, dziecko drze ją na małe kawałeczki, które zbija w kulki i z pasją wyrzuca je do kosza. Gazety nie ma i złych emocji też już nie. Nie zgadzajmy się na akty agresji własnego potomka, nie tolerujmy ich. Mówmy: „Bardzo cię kocham, nawet jak jesteś niegrzeczny, ale nie podoba mi się twoje zachowanie/ nie lubię jak się tak zachowujesz/takie zachowanie nie jest do zaakceptowania.” Psychologowie zalecają codzienny wysiłek fizyczny np. podczas zabawy z rówieśnikami czy rodziną. Codzienny spacer, bieganie, udział w zajęciach sportowych z powodzeniem rozładowuje napięcia emocjonalne i nadmierny ładunek energii. Bardzo polecane są również wszelkie działanie twórcze, np. rysowanie, opowiadanie historyjek, teatrzyk, granie na instrumencie, śpiew itd. W swobodny, naturalny sposób, całkowicie nieświadomie dziecko w działaniach twórczych bezpiecznie wyraża tłumione dotąd emocje, zwłaszcza lęku, złości i agresji. Pozwólmy też dziecku na płacz, jeśli ma taką potrzebę, w ten sposób dziecko uwalnia zblokowane emocje. Aby dziecku pomóc, trzeba je dobrze poznać, poznać sposób jego odczuwania i analizowania sytuacji życiowych. Świetnym sposobem poznania uczuć dziecka są rozmowy przed snem. Wieczorna pora sprzyja bliskości, czułościom i wyrażaniu uczuć. Dzieci są już zmęczone i mniej wojownicze, obniża się poziom energii, a łóżko kojarzy się z bezpieczeństwem i przytulnością. Rolą rodziców jest stworzyć dzieciom najlepsze warunki do zwierzeń, do przeprosin, na które powinien zdobyć się przede wszystkim rodzic. Dzięki przyznaniu się rodziców do błędów dzieci dowiadują się, że rodzice troszczą się o nie i traktują je poważnie. Podczas takich rozmów dzieci uczą się pokory. To uczucie bliskie empatii, czyli wczuwaniu się w emocje innych. Zmniejsza to też stres (niepewność, wstyd, zwątpienie), jaki dziecko czuje po sprowokowaniu zbyt gwałtownej reakcji rodziców. Oto zwroty przydatne dla rodziców w takiej sytuacji: Myślałem o tym, co się stało, Jest mi przykro, Myliłem się, Przepraszam, że – to wyrażenie chęci pogodzenia się i uspokajające – Dobranoc, Kocham cię. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na uczucie empatii. Empatia polega na tym, ze dziecko rozpoznaje emocje innej osoby, a także przeżywa te emocje. Nauczenie dziecko empatii to najlepsza droga do nauczenia go hamowania agresji. Gdy dziecko empatyczne obserwuje kogoś znajdującego się w potrzebie, odczuwa niepokój emocjonalny i próbuje się od niego uwolnić poprzez współodczuwanie lub udzielenie pomocy. Jeśli dziecko widzi, że jego działanie przynosi radość i szczęście innej osobie, to może również doświadczać tych pozytywnych emocji. Skuteczną metoda wychowawczą i kształcącą jest wspólne czytanie. Podczas lektury zadajemy dzieciom pytania typu: Co byś czuła na miejscu Pinokia? (to nauka empatii), Co myślisz o tym? Jak ty byś postapił? Uważnie słuchamy odpowiedzi dzieci. W ten sposób dziecko uczy się czytać wnikliwie i analizować, a rodzice mogą poznać sposób myślenia dziecka o świecie i ocenić jego umiejętności interpretowania i wyciągania wniosków. Poznawszy dziecko, łatwiej możemy mu pomóc w opanowaniu emocji negatywnych, w tym społecznie odrzucanej agresji. I na tym właśnie polega rola rodziców. BIBLIOGRAFIA Elias Maurice J., Tobias Steven E., Friedlander Brian S., Dziecko emocjonalnie inteligentne, Poznań 1998, s.: 225-233. Frączek Adam red., Z zagadnień psychologicznych agresji, Warszawa 1980, s.: 15. Hurlock Elizabeth B. Rozwój dziecka. Warszawa 1985, s.: 370-489. Spock Benjamin, Dziecko, Poznań 2001, s.: 732-735. Vasta Ross, Haith Marshall M., Miller Scott A., Psychologia dziecka, Warszawa 1995, s.: 505-515. Agnieszka Gromadzka
fot. fot. Fotolia Mam wielki problem z moim 7-letnim synem. Do szkoły poszedł jako 6-latek. Początkowo wszystko było w porządku, jednak po dwóch miesiącach zaczął się dziwnie zachowywać – bił kolegów, a gdy coś było nie po jego myśli, reagował agresją. Bardzo mnie to zachowanie dziwi, ponieważ wcześniej uwielbiał bawić się z dziećmi (do przedszkola zaczął chodzić jako 3-latek). W poprzednim roku szkolnym psycholog zasugerowała zmianę środowiska – zmieniliśmy szkołę, ale problemy nie minęły. Mój syn jest jedynakiem, wychowuję do sama. Ma wszystko, o czym zamarzy: komputer, telewizor, xboksa. Kocham go nad życie i nigdy go nie biłam, a on ostatnio uderzył kolegę w twarz. Jestem bezradna. Umówiłam się na wizytę u psychologa prywatnie, bo publicznie nie mam szans na szybki termin wizyty, ale nie stać mnie na prywatną terapię. Proszę o poradę, chcę pomóc mojemu synowi, nie chcę, aby krzywdził inne dzieci i nie chcę kłopotów ze strony innych rodziców (w końcu któryś z nich pójdzie na policję i mój syn będzie miał jeszcze większe problemy). ~Brygida Odpowiedź psychologa: Kiedy dziecko staje się agresywne w stosunku do innych dzieci, ważne jest, aby rozpoznać przyczynę takiego zachowania. Być może dziecko doświadczyło przemocy rówieśniczej albo było niewystarczająco dojrzałe emocjonalnie, aby rozpocząć naukę w szkole. Istotne jest wdrożenie odpowiednich działań interwencyjnych, które powstrzymają agresywne zachowania chłopca, takich jak: wprowadzenie w klasie kodeksu złości, czyli znalezienia miejsca w klasie, w którym dziecko będzie mogło wyrażać swoją złość w sposób, który jest akceptowany społecznie (np. darcie kartki, narysowanie swojej złości, uderzanie pięścią w poduszkę itp.) oraz nagradzanie dziecka pochwałami za każdym razem, gdy uda mu się zastosować do kodeksu złości. Jeśli dziecko zachowa się agresywnie w stosunku do przedmiotu lub osoby, ważne jest wyciągnięcie konsekwencji, o których dziecko wcześniej będzie poinformowane (np. odebranie jakiegoś przywileju lub przyjemności – przerwa samotnie spędzona w klasie, brak możliwości udziału w jakiejś aktywności klasowej). Samodzielne wdrożenie odpowiednich działań terapeutycznych, może być trudne dla rodzica, zwłaszcza gdy nie rozumie przyczyn zachowania swojego dziecka. W tej sytuacji, niezbędne jest skontaktowanie się z psychologiem dziecięcym, aby rozpoznać przyczyny niepokojącego zachowania i zaplanować skuteczne działania obejmujące zarówno dziecko, jak i rodziców oraz szkołę. Placówką, która świadczy bezpłatną pomoc uczniom jest poradnia psychologiczno-pedagogiczna (każda szkoła jest przypisana do takiej placówki). Psycholog lub pedagog szkolny powinien udzielić pani wszelkich informacji na temat konkretniej poradni – gdzie się ona mieści, czy trzeba mieć skierowanie itp. Zobacz także: Rośnie poziom agresji wśród młodych ludzi
Mam dwóch chłopców, którzy gdyby tylko mogli, roznieśliby nasz cały dom w strzępy. Na szczęście nie mogą. To jednak nie zmienia faktu, że cały czas próbują (z lepszym lub gorszym skutkiem). Jak sobie z tym radzę? Zniszczenia Pomalowane ściany, zerwana tapeta, zniszczone zabawki, podziurawiona pościel, wyrwane kwiatki… mogę długo tak wymieniać zniszczenia, jakich przez lata dokonywały moje kochane dzieci. Odkąd jednak przestałem winić dzieci za te wszystkie sytuacje, jak opisałem to w Nigdy nie wiń dziecka, jest mi z tym lżej. Nie mam problemu „przecież Ci mówiłem”, bo widocznie powiedziałem o jeden raz za mało. Nie mam problemu „czego nie rozumiesz”, bo widocznie cokolwiek to było, dziecko nie zrozumiało. I nie była to jego wina (przynajmniej do pewnego wieku). Stąd też wiem, że jeśli pojawia się agresja, powinienem poszukać przyczyny, a nie skupiać się na samym efekcie, jakim jest niewłaściwe zachowanie. Skąd się bierze agresja? Agresja jest odpowiedzią dziecka, na braki emocjonalne w jego życiu. Musimy jako rodzice, przede wszystkim zrozumieć, że dziecko agresywne jest bardzo często dzieckiem przestraszonym, zranionym lub odosobnionym. Agresją próbuje ono wypełnić braki pozostawione w innych strefach emocjonalnych. Dziecko zwykle nie wie jak radzić sobie ze złością, z krzywdą czy ze strachem – dlatego wybiera to, co wydaje mu się najodpowiedniejsze w danej sytuacji. Ktoś mnie atakuje? Ja atakuje jego. Ktoś mnie straszy? Należy zniszczyć źródło strachu. Coś mnie złości? Wyładuje moją złość na kimś. Do tego często dochodzi nie tylko brak edukacji emocjonalnej własnych dzieci, ale coś znacznie gorszego. Zamiast pokazywać dobre wzorce, niektórzy przekazują te najgorsze. Niejeden zdenerwowany rodzic zaczyna krzyczeć na (lub nawet bić) swoje dziecko – a to daje dziecku sygnał i jednocześnie przyzwolenie, że ono też może tak tak reagować na uczucie złości. I skoro rodzic może wyładowywać się na kimś słabszym, to dziecko też będzie czuło się usprawiedliwione, gdy postąpi tak samo. Niestety, ale logika dziecięcego umysłu działa w tym przypadku bezbłędnie. Gorzej z logiką rodziców. Jak temu zapobiec? Spędzajmy czas z dzieckiem Pierwszym i najważniejszym sposobem przeciwdziałania agresji u swoich dzieci, jest spędzanie z nimi czasu. Wiele zachowań agresywnych wynika z poszukiwania zainteresowania dorosłych. Dzieci próbują zwrócić na siebie nasza uwagę. Skoro jeśli bawię się grzecznie i rodzice mnie ignorują, a przychodzą kiedy coś niszczę lub psuję, to chyba będzie lepiej, jeśli będę robił to drugie. Przynajmniej wtedy będę spędzał czas z rodzicami. Dzieci nie są złe i nie stosują jakiejś pokrętnej logiki. Dla dzieci wszystko jest proste. To rodzice komplikują rzeczy i widzą problemy, tam gdzie dziecko znalazło rozwiązanie. Dlatego pierwszym krokiem w celu obniżenia poziomu agresji u naszego dziecka, jest spędzanie z nim czasu także wtedy, kiedy wszystko jest dobrze. Wejdźmy czasem do pokoju, gdy dziecko ładnie się bawi, pochwalmy go i pobawmy się z nim. Nawiązywanie bliskiego kontaktu, nawet jeśli nie wyeliminuje całkowicie problemu agresywnego zachowania, na pewno umocni relacje między rodzicem i dzieckiem. A to w dłuższej perspektywie, ułatwi przekazanie dziecku wartościowych treści i zwiększy efektywność naszych nauk. Wybierzmy odpowiedni moment Jeśli całe nasze nauczanie dziecka, jak powinno się zachowywać, będzie opierać się na reagowaniu na agresywne zachowanie, to wartość naszych nauk będzie bardzo niska. Dziecko najczęściej zauważa swoje złe zachowanie, ale zwykle wiąże się ono z dużymi emocjami i to one biorą górę. Ono w danej chwili nie jest w stanie się skupić i w pełni zrozumieć swoich błędów. A już na pewno nie jest w stanie wymyślić, co mógłby zrobić inaczej. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest przekazywanie odpowiednich wartości i pokazywanie właściwych zachowań, w momentach kiedy dziecko jest spokojne i zadowolone. Wybierzmy moment, w którym wszyscy uśmiechają się szerzej niż na reklamach lekarstw, słońce radośnie świeci, a po tęczy właśnie biegnie jednorożec. Wtedy wróćmy z nim podczas rozmowy do owej niefortunnej sytuacji. Pozytywnie nastawione do świata dziecko, jest dużo bardziej kreatywne i łatwiej będzie mu wymyślić, co mogłoby w danej sytuacji zrobić innego. Jak mogłoby postąpić, żeby uniknąć agresywnego zachowania, pomimo swojej złości. Możemy też być pewni, że jeśli dziecko samo wymyśli rozwiązanie, to zapamięta je na dłużej, niż gdybyśmy je zaczęli indoktrynować i podawać mu gotowe rozwiązania na tacy. Zacznijmy od siebie Rodzice muszą wspólnie z dziećmi ustalić jasne zasady. Przykładowo: „bicie jest nie w porządku” lub „niszczenie zabawek jest niedopuszczalne”. Jeśli jednak chcemy wymagać konkretnych zachowań od dzieci, powinniśmy sami pokazać dobry przykład. Ktoś kto daje dzieciom klapsy, sam wytrąca sobie wszystkie argumenty, w walce przeciwko agresji. W końcu skoro dopuszczalne są klapsy, to dopuszczalna jest agresja fizyczna. A skoro dopuszczalna jest agresja fizyczna, to mogę zbić brata czy koleżankę. Chcąc zniwelować agresję u swoich dzieci, musimy zniwelować agresję u siebie. Nie możemy w przypływie złości krzyczeć czy niszczyć przedmiotów. Jeśli Polska przegrywa mecz, to nie jest powód żeby wyrzucić telewizor przez okno (zresztą czego się spodziewałeś?). Dziecko jest jak emocjonalna gąbka i jeśli chcemy, aby zachowywało się spokojnie w chwili, gdy aż kipi ze złości, musimy mu pokazać jak to się robi. Trzymajmy się wyznaczonych granic Jeśli pojawia się kolejne agresywne zachowanie u naszego dziecka, jest kilka rzeczy, o których należy pamiętać. Na początku, powinniśmy oddzielić agresywne dziecko od innych, jednocześnie pozwalając mu na zachowanie jego własnych granic. Nie możemy dopuścić, żeby skrzywdził kogoś innego, ale nie możemy też przykładowo wbrew jego woli go przytulać, oczekując że prędzej czy później się wyciszy. Unikajmy też przytrzymywania go, aż się uspokoi, chyba że naprawdę stanowi zagrożenie dla siebie lub innych. Jeśli jednak ono po prostu chce być samo i sobie pokrzyczeć czy potupać nogami, pozwólmy mu na to. Przytrzymując go wbrew jego woli, pokazujemy, że skoro jesteśmy więksi i silniejsi, to możemy go zmusić do różnych rzeczy, a nie jest to lekcja jakiej chcemy uczyć dzieci. Musimy szanować jego strefę osobistą. Powinniśmy przeczekać kipiącą z dziecka złość, w bezpiecznej (dla nas i dla niego) odległości, aż zmniejszy się ona do racjonalnego poziomu i będziemy mogli z nim porozmawiać. Najtrudniejszym zadaniem w takiej sytuacji, jest powstrzymanie naszych własnych negatywnych uczuć. Wiem, że kiedy dziecko wrzeszczy, płacze i tupie, ciężko jest być kwiatem lotosu na tafli jeziora, ale musimy spróbować. Pamiętamy o wyznaczonych wcześniej granicach (nie bijemy, nie niszczymy) i przypominamy o nich dziecku. Następnie przypominamy jakie są alternatywne sposoby poradzenia sobie z naszymi negatywnymi emocjami. Najlepiej sprawdzają się proste i krótkie komunikaty, bo wdając się w rozmowę, dziecko może się rozproszyć i zapomnieć w jej trakcie, o co chodziło. Jednocześnie im więcej słów będziemy wypowiadać, tym większa szansa, że powiemy coś czego nie powinniśmy, dziecko to zauważy i zamiast rozmawiać o prawdziwym problemie, skupimy się na detalach. Zaakceptujmy emocje dziecka i przyznajmy, że rozumiemy jak ciężka ta sytuacja dla niego jest. Nie komentujmy, nie moralizujmy, nie wymądrzajmy się. Po prostu bądźmy przy nim. Pozwólmy się dziecku wypłakać i podziękujmy mu za podzielenie się swoimi emocjami z nami. Podziękujmy mu też, jeśli udało mu się powstrzymać agresywne zachowanie. Niech ma świadomość, że zawsze jesteśmy przy nim i akceptujemy je takie jakie jest. I zapętlić Po kolejnym agresywnym zachowaniu i rozmowie na ten temat, odczekajmy jakiś czas i w dogodnym momencie zastanówmy się wspólnie nad tym, co doprowadziło do takiej sytuacji. Przypomnijmy sobie ostatnią rozmowę z dzieckiem na temat emocji. Co można byłoby zrobić inaczej? Zmieniajmy i dostosowujmy plan, do kolejnych przeszkód na drodze. A po każdej przeszkodzie i każdym kolejnym agresywnym zachowaniu, nie poddawajmy się w tym co robisz, lecz kontynuujmy. Jesteśmy na dobrej drodze i ostatnie o czym powinniśmy myśleć, to zawracanie. Nikt nie mówił, że to będzie prosty proces. Na pewno jednak jest warty przeprowadzenia. Na koniec jeszcze parę porad dla dzieci: Jak dzieci mogą sobie radzić ze złością? Jest kilka zachowań, których możemy nauczyć dzieci, aby pomóc im kontrolować swoje emocje, kiedy ich poziom wzrasta powyżej dopuszczalnego poziomu. Kontrola oddechu. Głęboki wdech i wydech. Powtórz. Powoli. I znowu. Policz do dziesięciu jeśli trzeba. Wdech i wydech. To pomaga nie tylko w złości, ale również przy uczuciach niepokoju, pobudzenia czy strachu. Skup się na zachowaniu. Zamiast atakować osobę, która sprawiła dziecku przykrość, niech spróbuje zaatakować zachowanie, które mu przeszkadza. Pozwoli to dziecku obniżyć poziom agresji, wyzwalając z siebie negatywne uczucia, jednocześnie nie atakując nikogo konkretnego. Zamiast „Nie lubię Cię! Jak mogłeś zniszczyć moją zabawkę!” niech powie „Nie cierpię, kiedy ktoś niszczy moje zabawki”. Uderzanie martwej natury. My mamy w domu gruszkę do boksowania i jest to jeden z bardziej trafionych prezentów. Dzień Dziecka już jutro, także polecam. Niemal równie dobrze sprawdzają się poduszki, duże pluszaki czy ściany (chociaż odradzam gips-kartonowe ;). Jeśli wasze dzieci „nosi” od nagromadzonych w środku emocji i widzicie, że musi się wyładować, niech po uderza w coś, czego nie może zniszczyć. To rozwiązanie jest tymczasowe – jeśli dziecko nie będzie widziało dookoła przykładów agresywnego zachowania, samo też ostatecznie przestanie się tak zachowywać. Aktywność fizyczna. Rozszerzenie powyższego sposobu. Niech dziecko pobiega, porobi przysiady. Niemal każdy wysiłek fizyczny, jest w stanie skutecznie rozładować poziom agresji. To można też stosować profilaktycznie. Jeszcze nie widziałem dziecka, która miałoby siłę się złościć zaraz po wyjściu z basenu. Wytłumaczmy też przy tej okazji dzieciom, że uczucie złości nie jest czymś złym. Że my jako rodzice je akceptujemy. To są emocje, które czuje każdy w pewnych sytuacjach i nie mamy na nią wpływu. Mamy jednak bardzo duży wpływ, na to co zrobimy z tym uczuciem. I to w bardzo dużym stopniu świadczy o tym, jakimi jesteśmy ludźmi. Potrzebujesz większego wsparcia? Zobacz nasz kurs na temat dziecięcej agresji. Prawa do zdjęcia należą do Philippe Put.
problemuJednym z najważniejszych okresów rozwoju człowieka, jakim jest wiek przedszkolny, może nieść ze sobą negatywne zachowania. Te nieakceptowalne zachowania dziecka mają na celu spowodowanie szkody fizycznej lub psychicznej innej osobie, sobie lub rzeczy. W psychologii nazwano takie zachowania agresją. Destruktywna działalność dziecka może przybierać formę fizyczną, werbalną a nawet niewerbalną. Agresja ma swój początek gdy nie są zaspokojone potrzeby, oczekiwania nie są spełnione, a postawione cele nie zostały którego opisem i analizą postanowiłam się zająć dotyczy wychowanka grupy najstarszej w przedszkolu, Michała. Do tej grupy uczęszczają dzieci w wieku 6 i 5 lat. Michał ma lat 5. Zaobserwowałam u chłopca zachowania agresywne. Szczególnie była widoczna w zachowaniu chłopca agresja fizyczna. Dziecko kopało inne dzieci i dorosłych, krzyczało, niszczyło prace własne i innych dzieci, odmawiało udziału we wspólnych zabawach i zajęciach. Takie zachowanie Michała negatywnie wpływało na całą grupę i dynamika zjawiskaMichał wychowuje się w rodzinie pełnej, jednak tata ze względu na pracę za granicą rzadko przebywał w domu. Gdy ojciec przyjeżdżał do domu dziecko nie chodziło do przedszkola. Po wyjeździe ojca chłopiec nie chciał chodzić do przedszkola, a gdy już przychodził to z kosztownymi zabawkami. Opiekę nad dzieckiem sprawuje bezrobotna matka i babcia. Chłopiec jest jedynakiem. Wszystkie jego „zachcianki” spełniane są przez najbliższych. Michał nie spotyka się z innymi dziećmi poza przedszkolem, mimo, że plac zabaw jest blisko jego domu. Chłopiec zaczął chodzić do przedszkola po skończeniu 3 lat. Jednak pierwszy rok chodził sporadycznie, kilka razy w miesiącu, był przyprowadzany do przedszkola tylko wtedy gdy chciał. W następnym roku chodził częściej, ale też miał duże przerwy. Jak tłumaczyła matka Michała zostałam w tym roku. Zachowania agresywne pojawiły się od początku września. Chłopiec miał już problem z rozstaniem się z matką w szatni. Krzyczał na matkę, kopał i rozkazywał by go zabrała do domu. Gdy już dochodził do drzwi sali wracał biegiem do matki, która mimo moich próśb zabierała chłopca do domu. Podobne zachowanie pojawiało się gdy matka odbierała go z przedszkola. Krzyki, kopanie i bicie towarzyszyły im podczas powrotu do domu. Michał, mimo próśb, zachęt z mojej i jego rówieśników strony nie chciał brać udziału w zabawach i zajęciach organizowanych. Uważał, że są „głupie”, a on woli robić co innego. Jeśli już udało się go zachęcić do wspólnego działania to musiał być zawsze pierwszy, zawsze wygrać, żadne inne miejsce nie liczyło się dla niego. Chciał być przywódcą grupy. Nie osiągając swego celu zaczynał kopać początkowo przedmioty, a później dzieci i dorosłych. Jego agresja polegała też na niszczeniu prac własnych jak i innych dzieci. Pojawiało się też wulgarne słownictwo w stosunku do dzieci i dorosłych. Pod względem dydaktycznym chłopiec nie zawsze sobie radził, mimo, że posiadał dużo wiadomości ogólnych i bardzo ładnie się wypowiadał. Słaba była u niego sprawność grafomotoryczna. Rysowanie, wycinanie i wszelka działalność plastyczna już na początku powodowała u niego wybuchy złości. Bardzo nie lubił zabaw ruchowych. Mimo licznych próśb, zapewnienia dogodnego miejsca, nie przebierał się w strój gimnastyczny. Nie wynikało to z jego braku umiejętności samoobsługowych, ale raczej z otyłości. Widząc umiejętności innych dzieci z grupy, jego agresja wzrastała. Był uparty i wybuchowy. Dzieci zaczęły unikać Michała, a nawet go ignorować co wpływało na jeszcze częstsze zachowania destrukcyjne chłopca. Wielokrotnie rozmawiałam z matką. Jednak mama nie chciała uwierzyć, że jej syn tak się zachowuje, raczej wskazywała, że wszystkiemu temu winne jest mnie zachowania agresywne u chłopca to wynik:- niedojrzałości emocjonalnej chłopca,- nie radzenia sobie w kontaktach z rówieśnikami,- błędów wychowawczych rodziców, problemuMichał od nowego roku będzie uczęszczał do szkoły. W związku z reformą oświatową i obniżeniem wieku szkolnego chłopiec do szkoły pójdzie jako 6 latek. Dziecko idące do szkoły powinno osiągnąć dojrzałość szkolną we wszystkich aspektach rozwoju. Jest to taki stopień przygotowania fizycznego, społecznego i psychicznego, który gwarantuje sukcesy szkolne. U Michała nie wszystkie te sfery rozwijają się harmonijnie. Jest to chłopiec o wysokim poziomie rozwoju intelektualnego ale nie daje sobie rady z emocjami. Dochodzi też problem z wyglądem fizycznym dziecka - nie zostaną podjęte odpowiednie działania to problem u Michała zacznie się nasilać co wpłynie negatywnie na jego dalszy rozwój. Dlatego też potrzebna jest wczesna interwencja w celu wyeliminowania zachowań agresywnych u negatywnaW przypadku braku pomocy ze strony przedszkola oraz domu rodzinnego problemy związane z całokształtem rozwoju emocjonalnego i psychicznego będą się nasilać. Brak kontroli emocji wpłynie na zwiększenie zachowań agresywnych w stosunku do otoczenia. Proces dydaktyczno-wychowawczy będzie mało efektywny. Chłopiec nie nauczy się współpracować w grupie. Może nawet pojawić się brak akceptacji ze strony rówieśników. Ponadto zachowanie chłopca będzie miało negatywny wpływ na zachowanie dzieci w grupie pozytywnaW konsekwencji wdrażania oddziaływań w stosunku do Michała nastąpią pozytywne zmiany:- zachowanie chłopca ulegnie poprawie,- zaakceptuje normy społeczne,- poprawią się relacje chłopca z grupą, - zmieni się obraz chłopca w oczach kolegów,- będzie brał udział w zabawach i zajęciach dydaktycznych,- zacznie odnosić sukcesy dydaktyczne,- chłopiec osiągnie dojrzałość rozwiązaniaCelem podejmowanych przeze mnie działań było:- wdrażanie Michała do poprawnych, pozbawionych agresji zachowań,- stworzenie w grupie przyjaznej, pogodnej atmosfery,- podniesienie sprawności grafomotorycznej chłopca,- współpraca z rodzicami w celu ujednolicenia oddziaływań praca z Michałem, przestrzeganie norm społecznych i umów obowiązujących w realizacji:- przypominanie o regułach obowiązujących w grupie - kontrakt grupowy,- w trudnych sytuacjach spokojne interweniowanie,- stosowanie wzmocnień pozytywnych, motywowanie do działań, przydzielanie ról do pełnienia w grupie i ponoszenie za nie odpowiedzialności, stosowanie zrozumiałego dla dziecka systemu nagród i kar,- zabawy i ćwiczenia przeciwko agresji min według Rosemarie Portmann,- spokojne wydawanie poleceń przez zwracanie się bezpośrednio do dziecka, powtarzanie prostych praca z Michałem, rozwijanie sprawności realizacji:- prowadzenie indywidualnych i grupowych zabaw rozwijających sprawność grafomotoryczną, - udział dziecka w dodatkowych zajęciach grafomotorycznych prowadzonych po pracy przedszkola,Zadanie: Praca z grupą realizacji:- rozmowy z grupą na temat agresji, różnych jej przejawów jak i samych konsekwencji takich zachowań,- przeprowadzenie zajęć w formie zabaw mających na celu ukazanie zachowań akceptowalnych i nieakceptowalnych Praca z realizacji:- przeprowadzenie rozmowy z obojgiem rodziców w celu uświadomienia na czym polega problem i poproszenie o współpracę,- przekonanie rodziców o konieczności zapisania Michała na dodatkowe zajęcia grafomotoryczne,- uświadomienie rodzicom, że przyprowadzając dziecko do przedszkola nie należy doprowadzać do długich pożegnań, oraz nie odbierać dziecka jako pierwsze z przedszkola,- zachęcenie do wspólnej aktywności fizycznej i ograniczenie profilaktyczne- czytać dzieciom bajki terapeutyczne,- przekonać dzieci o potrzebie wzajemnej akceptacji i tolerancji,- przydzielać chłopcu zadania oddziaływańDziałaniem jakie podjęłam na samym początku było poproszenie o kontakt obojga rodziców. Podczas spotkania omówiłam zachowanie Michała w przedszkolu. Przeprowadziłam pogadankę na temat dziecka agresywnego w przedszkolu. Poprosiłam o współpracę w celu ujednolicenia oddziaływań wychowawczych. Rodzice z chęcią postanowili wpłynąć na zachowanie dziecka. Wspomniałam rodzicom też, że skutecznymi sposobami nagradzania nie zawsze są rzeczy materialne. Zasugerowałam rodzicom by chłopiec unikał nadmiaru bodźców – agresywne gry komputerowe, filmy, nadmiar hałasu. Dobrą strategią przeciw agresji jest otwarta postawa dorosłego wobec dziecka, dobra organizacja dnia, przykład i życzliwość dorosłych . Zaproponowałam wprowadzenie „worka złości”, w którym dziecko będzie zamykało złość. Rodzice zgodzili się zapisać Michała na dodatkowe zajęcia, które pomogą mu rozwijać sprawność grafomotoryczną. Postanowili zadbać też o wygląd chłopca: właściwa dieta i ruch. Cały czas utrzymywałam kontakt z moje działania dotyczyły całej grupy przedszkolnej. Była to działalność w ranku ( zabawy integrujące i wprowadzające radosny nastrój), zabawy pantomimiczne, bajki terapeutyczne oraz wprowadzenie „worka złości”. Darcie gazet i umieszczanie ich w czarnym worku znakomicie sprawdziło się u Michała. Podejmując próby właściwego kierowania zachowaniem chłopca wykazywałam szczególną cierpliwość i wyrozumiałość. Podczas wykonywania zadań manualnych zapewniałam chłopcu miejsce o jak najmniejszej ilości bodźców, chwaląc nawet za niewielkie osiągnięcia. Stopniowo wprowadzałam coraz trudniejsze zadania. Chłopiec zaczął uczęszczać na dodatkowe zajęcia grafomotoryczne, które prowadziłam, co w znacznym stopniu podniosło jego sprawność w tej dziedzinie. Chłopiec chętniej brał udział w zajęciach, zabawach, działalności społecznej. Już nie niszczył swoich prac , a zabawy zaczynał uznawać za ciekawe. Jednocześnie zmieniło się nastawienie chłopca do ćwiczeń fizycznych. Wynikało to ze zmiany stylu życia z rodzinie. Chłopcu ograniczono słodycze , a popołudniami wożono na basen i capoeire. Michał pokazywał dzieciom czego się nauczył na zajęciach capoeire czym wzbudzał zaciekawienie. Skończyły się tez krzyki chłopca w szatni. Chłopiec po rozebraniu bez zbędnych pożegnań wchodził na oddziaływań Wspólne i konsekwentne oddziaływania zarówno z mojej strony jak i rodziców przyniosły oczekiwane rezultaty. Zmieniło się nastawienie matki w stosunku do przedszkola, co pozytywnie wpłynęło na chłopca. Michał zaczął z radością przychodzić do przedszkola. Z chęcią brał udział w zabawach i zajęciach, także gimnastycznych. Zaczął akceptować normy społeczne. Poprawiły się jego relacje z grupą i nauczycielem. Chłopiec osiągnął dojrzałość szkolną, która pozwoli mu osiągać sukcesy w szkole. Dzieci z grupy zrozumiały też , że zachowania agresywne psują atmosferę w grupie i stają się przyczyną konfliktów. Zdaję sobie sprawę, że sukcesy w pracy z Michałem nie są już stałe. Należy w dalszej pracy umacniać pozytywne zachowania chłopca, kształtować właściwą osobowość. Jest to proces długotrwały, wierzę jednak, że zostanie zakończony Z. Skorny, Formy i źródła agresji u dzieci i młodzieży. Psychologia wychowawcza, Warszawa A. Kozłowska, Jak pomagać dziecku z zaburzeniami życia uczuciowego, Warszawa R. Portmann, Gry i zabawy przeciwko agresji, Kielce 1999.
Znowu problem szkolny. U nas jest masakra w zerówce. W przedszkolu córki był duży chłopak, córka go lubiła, ale był agresywny do innych. W zerówce doszedł nowy chłopczyk, nadpobudliwy i agresywny. Leją się równo. Dzisiaj byłam świadkiem jak podczas mojej 15 minutowej rozmowy z nauczycielką z 5 razy się pobili, ale jak. Pięściami po twarzy, po oczach. O dziewczynke. Jeden: “nie dotykaj jej, ona jest moja” i w jakimś szale rzucali się na siebie. Jeden z rozpedu wpadł głową na kaloryfer. Pani co chwile ich rozdzielała. Złapali dziewczynke i szarpali, jeden ją zabrał, posadził obok siebie, przytulił, drugi ją za ręce i ciągnie do siebie. Potem dziewczynka płakala, bo jej niechcący coś zrobili. Pani rozsadziła na dwa różne konce sali. Za chwile pyskówka, zrywają się i znowu dopadają do siebie z pięściami. Byłam przerażona! Druga sprawa. Starsze dzieci straszą maluchy w ubikacji. Córke już dwa razy podgląali starsi chłopcy. Ona do nich ostro z krzykiem i ich wypycha z łazienki. Raz przyszłam wcześniej, jeszcze była lekcja i widzze, że moja mała idzie do łazienki z koleżanką. Za nimi starszy chłopak do łazienki dla dziewczynek. Moja się odwraca i do niego, że chyba coś mu się pomyliło. Ja od razu do niego, ze on chyba nie jest dziewczynką. Chłopak uciekł. Poszłam razem z mamą koleżanki do pani a pani mówi, że w tamtym roku było zebranie i że to nie pierwszy raz. Obiecała coś z tym zrobić. Mają być dyżury. Martwie się o moją małą, bo ona nie boi się tych łobuziaków, tylko się do nich stawia. Martwie się, żeby jej krzywdy nie zrobili, wiadomo co im może strzelić do głowy? Jak jest u was?
agresja u 7 latka w szkole